FORUM POST

« Powrót do forum

Odpowiedź

Temat: Związek z chorym- czy to możliwe?

2016-06-04 01:20:31

przez gość

cytuj moderacja

Hej, niedawno poznałam pewnego chłopaka i dowiedziałam się też (nie od niego), że cierpi na schizofrenię. Sama w życiu bym nie zgadła, że może być chory. Co prawda znam go dość słabo, ale przyznam, że się nim zainteresowałam jako mężczyzną,- po prostu mi się podoba. Odnoszę tylko delikatne wrażenie, jakby on w ogóle nie był zainteresowany "tymi sprawami" i związkami generalnie, no chyba, że jest tak nieśmiały i się kamufluje. Mało wiem o tej chorobie, więc postanowiłam się zapytać Was tutaj, czy uważacie, że jest w ogóle sens w tej sytuacji coś próbować? A jeśli tak, to w jaki sposób?... Delikatnie i subtelnie czy zdecydowanie i konkretnie? Jeśli są też tutaj osoby chore w zwiazkach czy partnerzy chorych, to byłabym wdzieczna za parę słów o ich historii:) Pozdrawiam:)

Odpowiedzi:

2016-06-05 18:53:44

przez gość

cytuj moderacja

Schizofrenia, schizofrenii nierówna. Jeśli bierze leki, nie pije alkoholu to można normalnie funkcjonować pozdrawiam

2016-06-06 15:02:23

przez gość

cytuj moderacja

Może ktoś jeszcze coś dopowie? :)

2016-06-10 16:03:36

przez gość

cytuj moderacja

Może nie wykazuje zainteresowania z uwagi na przekonanie że jak już wiesz że jest chory to zakłada że na niego brzydko mówiąc nie polecisz...choroba sama w sobie też może zaburzać emocje. Leki również osłabiają libido..wypowiadam się jako chora mam rodzinę dziecko męża i żyję normalnie przyjmując jedną tabletkę dziennie. Najważniejsze to to czy ma świadomość swojej choroby i się leczy nie przerywa...oczywiście planując ojcostwo przydałoby się trochę przerwy ok. 0,5 roku na oczyszczenie się trochę z chemii. Jak każda choroba jest *** i lepiej jakby jej nie było.....ale tego się nie wybiera. No i trzeba być przygotowanym na "maly" szok co może wyprawiać człowiek gdy mózg odmawia prawidłego działania bo takie sytuacje mogą się w życiu zdarzyć. Ale jeśli jest typem na którego leki działają to spoko wszystko jest do opanowania. To takie tam wskazówki... z ŻYCIA

2016-06-13 00:42:56

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2016-06-10 16:03:36

Może nie wykazuje zainteresowania z uwagi na przekonanie że jak już wiesz że jest chory to zakłada że na niego brzydko mówiąc nie polecisz...choroba sama w sobie też może zaburzać emocje. Leki również osłabiają libido..wypowiadam się jako chora mam rodzinę dziecko męża i żyję normalnie przyjmując jedną tabletkę dziennie. Najważniejsze to to czy ma świadomość swojej choroby i się leczy nie przerywa...oczywiście planując ojcostwo przydałoby się trochę przerwy ok. 0,5 roku na oczyszczenie się trochę z chemii. Jak każda choroba jest *** i lepiej jakby jej nie było.....ale tego się nie wybiera. No i trzeba być przygotowanym na "maly" szok co może wyprawiać człowiek gdy mózg odmawia prawidłego działania bo takie sytuacje mogą się w życiu zdarzyć. Ale jeśli jest typem na którego leki działają to spoko wszystko jest do opanowania. To takie tam wskazówki... z ŻYCIA
Tylko, że on nie wie, że ja wiem o jego chorobie. Nie rozmawiałam też więc z nim o jego stanie, no i nie mam pojęcia, jaki prowadzi styl życia, tzn. czy bierze jakieś leki, czy pije alkohol. No a jeśli bierze coś, co osłabia libido, to na prawdę zainteresowanie płcią przeciwną kompletnie przestaje istnieć? Aż ciężko mi to sobie wyobrazić, bo sama nie mogłabym znieść myśli o życiu w pojedynkę, bez rodziny. Czy choroba/leki wpływają jeszcze jakoś na inne emocje? Zastanawiałam się również ostatnio, czy nie zaprosić go na wesele koleżanki. Może się wydarzyć wtedy coś nieoczekiwanego? Jak się na to przygotować?

2016-06-13 14:26:26

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2016-06-13 00:42:56

CYTAT: gość, 2016-06-10 16:03:36

Może nie wykazuje zainteresowania z uwagi na przekonanie że jak już wiesz że jest chory to zakłada że na niego brzydko mówiąc nie polecisz...choroba sama w sobie też może zaburzać emocje. Leki również osłabiają libido..wypowiadam się jako chora mam rodzinę dziecko męża i żyję normalnie przyjmując jedną tabletkę dziennie. Najważniejsze to to czy ma świadomość swojej choroby i się leczy nie przerywa...oczywiście planując ojcostwo przydałoby się trochę przerwy ok. 0,5 roku na oczyszczenie się trochę z chemii. Jak każda choroba jest *** i lepiej jakby jej nie było.....ale tego się nie wybiera. No i trzeba być przygotowanym na "maly" szok co może wyprawiać człowiek gdy mózg odmawia prawidłego działania bo takie sytuacje mogą się w życiu zdarzyć. Ale jeśli jest typem na którego leki działają to spoko wszystko jest do opanowania. To takie tam wskazówki... z ŻYCIA
Tylko, że on nie wie, że ja wiem o jego chorobie. Nie rozmawiałam też więc z nim o jego stanie, no i nie mam pojęcia, jaki prowadzi styl życia, tzn. czy bierze jakieś leki, czy pije alkohol. No a jeśli bierze coś, co osłabia libido, to na prawdę zainteresowanie płcią przeciwną kompletnie przestaje istnieć? Aż ciężko mi to sobie wyobrazić, bo sama nie mogłabym znieść myśli o życiu w pojedynkę, bez rodziny. Czy choroba/leki wpływają jeszcze jakoś na inne emocje? Zastanawiałam się również ostatnio, czy nie zaprosić go na wesele koleżanki. Może się wydarzyć wtedy coś nieoczekiwanego? Jak się na to przygotować?
To znów ja😀 z f20...poczytaj sobie trochę o objawach oczywiście każdy jest w tej chorobie inwidualnością. Trudno odpowiedzieć na większość pytań nie widząc tego człowieka nie rozmawiając z nim...czy był hospitalizowany? Ile razy...to wszystko ma wpływ jak silne ma zaburzenia czy często się pojawiały itd...Raczej poznaj go lepiej gdzieś na prywatnym gruncie jakis wspólny wypad na spacer itp. Jest to choroba z wieloma stadiami sam atak to tak jak pisałam dla zdrowych to niepojęte co się z chorym dzieje u mnie za pierwszym razem rodzice zwlekali z odstawieniem mnie do szpitala bo z dnia na dzień mi odbiło i ze 3 dni nie wiedzieli co jest grane...trafiając tam nie byłam w stanie np określić jaką mamy datę, głosy, jakieś dziwne wypowiedzi zachowania....cały arsenał typowego głupka😀 pierwsza noc w pasach i sił mi wystarczyło aby szarpać sie z nimi do rana... objawy ustapiły po dwóch tygodniach na odpowiedzialność rodziny wyszłam ale została depresja popsychotyczna na nic siły nie miałam. Do roku czasu nie byłam sobą człowiek traci też juz swoją wartość to tak jakby po tym calym cyrku w głowie uczył się życia od nowa. Ale dzięki współpracy z doktorką metodą prób leków doszłam do siebie zaczelam pracować po 2 latach malutkimi okruszkami znmiejszałam dawki udalo się odstawić zajść w ciążę urodzić zdrowe dziecko...ale niestety praca wychowanie stres i znów atak na szczęście szybka interwencja prywatna wizyta i tylko 2 tyg zwolnienia. Ale deprecha znow się wkrada i musiałam w końcu odpocząć za kratkami szpitala z depresją...także życie już nie jest łatwe. Ja mam świadomość choroby biorę leki i jest ok. Ale często są ludzie którzy leki chomikują przed rodziną i zycie jest od ataku do ataku...Także trzeba dobrze poznać bo nie oszukujmy się jeśli facet nie będzie wiecznie zdolny do pracy to nie będzie łatwo mi się jakoś mimo upadków udaje podnieść ale wiem że niektórzy niestety poddają się i pozostają w chorobie i są udręką dla rodziny...Także trzeba dobrze przekalkulować😁😁😁 coby kiedyś nie żałować.

2016-06-13 14:38:55

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2016-06-13 14:26:26

CYTAT: gość, 2016-06-13 00:42:56

CYTAT: gość, 2016-06-10 16:03:36

Może nie wykazuje zainteresowania z uwagi na przekonanie że jak już wiesz że jest chory to zakłada że na niego brzydko mówiąc nie polecisz...choroba sama w sobie też może zaburzać emocje. Leki również osłabiają libido..wypowiadam się jako chora mam rodzinę dziecko męża i żyję normalnie przyjmując jedną tabletkę dziennie. Najważniejsze to to czy ma świadomość swojej choroby i się leczy nie przerywa...oczywiście planując ojcostwo przydałoby się trochę przerwy ok. 0,5 roku na oczyszczenie się trochę z chemii. Jak każda choroba jest *** i lepiej jakby jej nie było.....ale tego się nie wybiera. No i trzeba być przygotowanym na "maly" szok co może wyprawiać człowiek gdy mózg odmawia prawidłego działania bo takie sytuacje mogą się w życiu zdarzyć. Ale jeśli jest typem na którego leki działają to spoko wszystko jest do opanowania. To takie tam wskazówki... z ŻYCIA
Tylko, że on nie wie, że ja wiem o jego chorobie. Nie rozmawiałam też więc z nim o jego stanie, no i nie mam pojęcia, jaki prowadzi styl życia, tzn. czy bierze jakieś leki, czy pije alkohol. No a jeśli bierze coś, co osłabia libido, to na prawdę zainteresowanie płcią przeciwną kompletnie przestaje istnieć? Aż ciężko mi to sobie wyobrazić, bo sama nie mogłabym znieść myśli o życiu w pojedynkę, bez rodziny. Czy choroba/leki wpływają jeszcze jakoś na inne emocje? Zastanawiałam się również ostatnio, czy nie zaprosić go na wesele koleżanki. Może się wydarzyć wtedy coś nieoczekiwanego? Jak się na to przygotować?
To znów ja😀 z f20...poczytaj sobie trochę o objawach oczywiście każdy jest w tej chorobie inwidualnością. Trudno odpowiedzieć na większość pytań nie widząc tego człowieka nie rozmawiając z nim...czy był hospitalizowany? Ile razy...to wszystko ma wpływ jak silne ma zaburzenia czy często się pojawiały itd...Raczej poznaj go lepiej gdzieś na prywatnym gruncie jakis wspólny wypad na spacer itp. Jest to choroba z wieloma stadiami sam atak to tak jak pisałam dla zdrowych to niepojęte co się z chorym dzieje u mnie za pierwszym razem rodzice zwlekali z odstawieniem mnie do szpitala bo z dnia na dzień mi odbiło i ze 3 dni nie wiedzieli co jest grane...trafiając tam nie byłam w stanie np określić jaką mamy datę, głosy, jakieś dziwne wypowiedzi zachowania....cały arsenał typowego głupka😀 pierwsza noc w pasach i sił mi wystarczyło aby szarpać sie z nimi do rana... objawy ustapiły po dwóch tygodniach na odpowiedzialność rodziny wyszłam ale została depresja popsychotyczna na nic siły nie miałam. Do roku czasu nie byłam sobą człowiek traci też juz swoją wartość to tak jakby po tym calym cyrku w głowie uczył się życia od nowa. Ale dzięki współpracy z doktorką metodą prób leków doszłam do siebie zaczelam pracować po 2 latach malutkimi okruszkami znmiejszałam dawki udalo się odstawić zajść w ciążę urodzić zdrowe dziecko...ale niestety praca wychowanie stres i znów atak na szczęście szybka interwencja prywatna wizyta i tylko 2 tyg zwolnienia. Ale deprecha znow się wkrada i musiałam w końcu odpocząć za kratkami szpitala z depresją...także życie już nie jest łatwe. Ja mam świadomość choroby biorę leki i jest ok. Ale często są ludzie którzy leki chomikują przed rodziną i zycie jest od ataku do ataku...Także trzeba dobrze poznać bo nie oszukujmy się jeśli facet nie będzie wiecznie zdolny do pracy to nie będzie łatwo mi się jakoś mimo upadków udaje podnieść ale wiem że niektórzy niestety poddają się i pozostają w chorobie i są udręką dla rodziny...Także trzeba dobrze przekalkulować😁😁😁 coby kiedyś nie żałować.
Jeszcze co do libido...no nie tak całkiem brak zainteresowania.😁😁😁 ale przy niektorych lekach jest ono zoobojętnione tak bym to ujęła. Wszystko zależy od pacjenta nie można tu uogólniać bo to jest choroba inwidualna...czasem lekarze mam wrażenie nie pomagają bo brak im chęci żeby zająć się pacjentem inwidualnie....na początku dostałam zalaste po której miałam jakieś zaburzenia widzenia i poszłam do psychiatry a on stwierdził ze tak musi być...NIE tak NIE musiało być inny mnie wysłuchał zmienił leki i juz nie widziałam jak za mgłą.

2016-08-18 16:09:11

przez gość

cytuj moderacja

Kochana, tak jak moja poprzedniczka moge powiedziec ze wszystko zalezy od tego czy on sie leczy. ja jestem chora od trzynastu lat i przyjmuje leki. zalozylam rodzine i jestem normalna sprawna publicznie osoba. mialam 4 epizody szpitalne ale szybko sie pozbieralam. maz o mojej chorobie dowiedzial sie ode mnie dopiero jak wyladowalam w szpitalu, wtedy bylismy jeszcze para a nie malzenstwem. jestem ciekawa czy zaprosilas go na to wesele.. nie martw sie,osoby z ta choroba moga normalnie zyc, a ty dzieki twojej szczerosci i prawdzie jaka temu towazyszy mozesz stwierdzic ze warto sie dana osoba zainteresowac i moze stworzyc zwiazek. wszystko zalezy od zaangazowania dwuch stron. tak jak w normalnym zwiazku. a zauwazylam ze bardzo cie on interesuje. nie boj sie, to nie rak. dzialaj. a jesli chcesz sie o tym od niego dowiedziec to zapytaj wprost. nie bedziesz wtedy miala watpliwosci i uslyszysz jego zdanie, a to jest bardzo wazne. komunikacja.

pozdrawiam serdecznie, agnieszka w-t

2016-10-15 00:46:30

przez gość

cytuj moderacja

Także poznałam kogoś kto jest chory cierpi na schizofrenie paranoidalną.Znajomość ta również jest dosyć nie długa i zastanawiam się czy relacja z taką osobą dalsza jest możliwa? Mimo krótkiego czasu nie wiem jak to opisać czy jest to możliwe żeby poczuć więź do takiego stopnia że zależy ci na tym człowieku.Zależało przed tym zanim sam oznajmił ,że jest chory i zależy po tym jak się dowiedziałam.Ale zastanawia mnie to ponieważ ja jestem szczera z nim ,a czy ja mogę wierzyć w szczerość z jego strony?Nie chciałabym się rozczarować gdy zaangażuję się bardziej w to wszystko a się okażę że wszystko było kłamstwem(każde słowo że zależy mu itp) a chciałabym by ta relacja opierała się na szczerości ,rozmawianiu.

2016-10-15 00:54:54

przez gość

cytuj moderacja

wracając do poprzedniej swojej wiadomości
Napisałam o tym ponieważ naczytałam się mnóstwo rzeczy na temat osób chorych i straszne rzeczy nie raz bywały opisywane ... że tacy ludzie chorzy kłamią,nie umieją kochać lubić i życie z taką osobą to więzienie bez względu czy to związek ,czy przyjażń...że nie da się z kimś takim być czy zadawać

OSTATNIE NA FORUM
ANKIETA
PORADA SPECJALISTY

Czy wg Ciebie leki psychotropowe są bezpieczne?

Głosuj

Kiedy udać się do psychiatry?

Jak rozpoznać pierwszy epizod lub nawrót choroby? Czy osoba chora jest w stanie sama rozpoznać pojawienie się objawów?Niestety cechą wielu zaburzeń psychicznych jest brak krytycyzmu osoby chorej co do...

więcej