FORUM POST

« Powrót do forum

Odpowiedź

Temat: W czym podawać lek choremu bez jego wiedzy!

2008-04-06 08:06:00

przez gość

cytuj moderacja

Mam ogromną prosbę czy ktoś podaje lek Zalasta w tabletach choremu bez jego wiedzy? Dodam ze u mojego syna stwierdzono schizorenie ale nie chce sie leczyć, do tej pory podawałam mu Rispolept w syropie i nie było większego problemu, jednak poprawa była nie duża.Lekarz zmienił na Zalaste w tbl i nie mam pojęcia w czym podawać zeby nie poczuł, dodam Ze jest bardzo podejrzliwy. Bardzo proszę o swoje doświadczenia, spostrzezenia!

Odpowiedzi:

1

2

 

2008-02-29 15:09:00

przez gość

cytuj moderacja

jak sie pokapuje, ze podawalas mu leki podstepem to juz w ogole zglupieje i utwierdzi sie w swoich psychotycznych przekonaniach- bedzie miec calkowicie namacalny dowod prawdziwosci swoich podejrzen i leczenie moze stac sie duuuzo ciezsze

2008-02-29 16:33:00

przez gość

cytuj moderacja

Rozpuszczaj w gorącej herbacie tabletkę.

2008-02-29 16:43:00

przez gość

cytuj moderacja

To nadal jest człowiek i nie należy go mimo choroby traktować jak przedmiot. Uważam, że nie powinno sie oszukiwac chorego. Mnie rodzice oszukiwali i gdy sie zorientowałem, to na kilka straciłem do nich zaufanie, o które bywa trudno w psychozie. Radzę iść do dobrego psychiatry, który postara się zdobyc zaufanie Twojego syna i przekonać do brania leków. Mój lekarz przez dwa lata mnie nie zmuszał żadnymi piodstępami, prowadził psychoterapię, az przyszedł dzień, że było mi tak źle, ze postanowiłem poprosić go o pomoc, dostałem leki i powoli przyszedł krytycyzm i psychoza przeszła. Kłamstwo choćby w dobrej wierze według mnie nie jest dobre, choćby dlatego, że zdemaskowane przyniesie złe konsekwencje.

2008-03-01 08:48:00

przez gość

cytuj moderacja

A czy w szpitalu pytają czy zechce pan, pani przyjąć lek?

Jeśli nie to zastrzyk w dupę!

A co lepsze ubezwłasnowolnienie dotyczące leczenia czy to co ta pani robi?

Przecież nie chce żle i robi to pod kontrolą lekarza!

Owszem, każdy jest czlowiekiem i ma prawo do wolności,

ale skoro jest na utrzymaniu rodziny to powinien sie podporządkować.

Nie dajmy sie zwariować i rządzić wariatom!

2008-03-01 09:23:00

przez gość

cytuj moderacja

Bardzo dziękuje wszystkim za szczre odpowiedzi.To prawda ze jest to okropne ze podaje synowi lek bez jego wiedzy ale chciałam go uchronic od szpitala , jego stan był bardzo zly( najgorsza była ta agresja i ciągłe awantury nie do wytrzymania, nie przespane noce, dodam ze mam jeszce jednego mlodszego syna którego też musze chronić).W swoich urojeniach nigdy nie podejmie decyzji o leczeniu poniewaz uwaza ze w ten sposób chcemu mu zrobić krzywde, spiskujemy przeciw niemu, jest do nas wrogo nastawiony. Dlatego mam nadzieje ze leki troche złagodzą jego stan i podejmie decyzje o leczeniu. Jeszcze raz bardzo prosze o swoje szczere spostrzezenie odnosnie Zalasty i jej łączenia z pożywieniem!

2008-03-15 23:04:00

przez gość

cytuj moderacja

ja dostawalem leki bez mojej wiedzy przez 2lata podawali mi rodzice tylko dzieki temu skonczylem studia sam bym nie zazyl za nic mialem bardzo ciezkie urojenia podawali mi prawie wszystkie mozliwe wiekszosc jest do bani najlepiej sie sprawdzi sulpiryd w syropie super lek super sprawa lepszy jest tylko solian ale ten w tabletkach juz jest rispolept do bani sie tyje po nim i objawy nie ustepuja zalasta mnostwo efektow ubocznych i rozne dyskinezy nie polecam szybko do lekarza i zmienic na sulpiryd syrop doawac do herbaty salatki pokojowej zupy do wszystkiego sie da praktycznie super lek na poczatek 100ml na dobe - przez tydzien lub 3 bedzie wzmozona sennosc potem mija i jest super potem 2x100 i przekonac do dobrowolnego leczenia u mnie to bylo tak ze malo sie nie zdarzyla tragedia zebym zrozumial ze musze sie leczyc teraz jestem wdzieczny rodzicom ogromnie pozdraiam i zycze wytrwalosci

2008-03-17 16:51:00

przez grb1

cytuj moderacja

Przepraszam że odbiegam od tematu.... Napisała pani że syn miał napady agresji, a poza tym jakie miał inne objawy... Pytam bo ja też miewam napady agresji i mam różne inne opcje i ciekaw jestem jakie miał pani syn żeby móc porównać i zobaczyć czy ja takowych nie posiadam jak pański syn i mógłbym stwierdzić czy nie mam może schizofreni.

2008-03-19 03:47:00

przez gość

cytuj moderacja

Ile lat ma twój syn? Jeżeli jest w wieku takim dziecięcym, poniżej 7 lat, to mogę jeszcze zrozumieć... w końcu to dziecko, i czasami trzeba "dla jego dobra" coś zrobić mu na przekór... Ale jeśli twój syn jest dorastającym mężczyzną, ma powiedmy z 15 lat, i Ty mu podstępem podrzucasz leki, to dla mnie jesteś po prostu wyrodną matką, i to Ciebie należałoby leczyć... i to co robisz jest niemoralne, to zwykłe KŁAMSTWO. Relacje z ludźmi powinny opierać się na prawdzie i zaufaniu, kiedy tego nie ma - zaczyna się patologia. Naprawdę gdybym się dowiedział, że moja matka mi daje podstępem leki - po pierwsze - utraciłaby automatycznie w moich oczach wszelki szacunek, zaczął bym ją traktować jak ścierwo, czyli tak jak na to zasługuje. Po drugie - utwierdził bym się w swoich przekonaniach, że rodzice knują spisek przeciwko mnie.. bo tak właściwie to w tym przypadku to jest prawda, nie dziwne że jest podejrzliwy, skoro sami tę podejrzliwość prowokujecie.

2008-03-19 08:54:00

przez gość

cytuj moderacja

Ty chyba niewiesz co mówisz czy znasz ten strach kiedy moosisz szybko wywozić małe dzieci z domu chorego gdy ten dostaje ataku szału? Próbowaliśmy przekonać żeby dobrowolnie się leczył,ale bez skutku ipodawanie leku bez jego wiedzy było jedynym rozwiązaniem.Próbuje zrozumieć to co piszesz ,ale niepotrafie i wiem tylko że każda matka chce jak najlepiej dla swego dziecka niezależnie czy jest ono małe czy dorosłe.Z poważaniem siostra chorego na schizofrenie

2008-03-19 12:57:00

przez gość

cytuj moderacja

Co nie zmienia faktu, że takie działania są niemoralne. Po prostu przekroczona została granica za którą człowieka już nie traktuje się jak człowieka, a traktuje się jak zwykłe zwierzę. Uważam, że powinniśmy szanować prawa moralne, niezależnie od okoliczności. Oczywiście każdy człowiek ma inną moralność. W mojej moralności kłamstwo nie wchodzi w grę. Poza tym to co mówisz jest niespójne. Jak nie możesz/nie umiesz mieszkać z chorym pod jednym z dachem, to jesteś wolna - możesz go oddać do domu dziecka, czy innej placówki.

2008-03-19 14:02:00

przez gość

cytuj moderacja

Nie pisze omoim dziecku lecz o bracie ,który jest już dorosły i sam ma dzieci .Oddanie do jakiejkolwiek placówki nigdy nie było brane pod uwagę,ale czasami gorsze zło jest lepsze.Jaki jest wybór jeżeli obiektem agresji były jego małe dzieci?Dziś juz zgadza się na leki ,ale niechce wiedzieć kiedy i w jaki sposób je dostaje.Czy Twoim zdaniem moralność człowieczeństwo to stać i patrzeć jak drugi człowiek się męczy ze swoim problemem iniepotrafi sobie sam poradzić?Kiedy niezawsze jest w stanie racjonalnie ocenić sytuacje?Ja uważam że wtedy trzeba zrobić wszystko,aby niemusiał cierpieć i mógł normalnie żyć.

2008-03-19 17:54:00

przez gość

cytuj moderacja

>jaki jest wybór jeżeli obiektem agresji były jego małe dzieci?

To do więzienia, albo po prostu wyrzucić z domu i zapomnieć o nim... naprawdę nic tak nie poniża człowieka jak uznanie go za chorego psychicznie i traktowanie jak dziecko. Może używam tu za ostrych słów, ale sam niestety byłem ofiarą przymusowego leczenia psychiatrycznego. A powodem dla którego mnie umieszczono w psychiatryku nie była wcale moja choroba psychiczna bo takiej nie mam, ale zwykła agresja i wagary. Coś za co jeszcze 50 lat temu pewnie bym dostał wp*** od ojca i szlaban na wyjścia z domu - co kiedyś nazywało się "brakiem dyscypliny", w dzisiejszych chorych czasach nazywa się ładnie "zaburzeniami zachowania" czy jakieś inne ***... i musiałem odsiedzieć swoje w szpitalu psychiatrycznym, będąc całkowicie zdrowym, aczkolwiek NIEZDYSCYPLINOWANYM nastolatkiem.A jeśli chodzi o leki, to jest jeszcze jedna sprawa - skutki uboczne. To nie jest prawda, że ktoś komu nieświadomie dosypiemy leków do herbaty, nie spostrzeże się. Nie, on spostrzeże że coś jest inaczej, że np. bez powodów będzie się robił senny, będzie miał bóle głowy, czy zaburzenia czynności seksualnych.. natomiast jeśli nie będzie wiedział, że to jest spowodone lekami, będzie pewnie się zastanawiał - co ze mną jest nie tak? czy może jestem chory? Czy będę bezpłodny? (na serio tak myślałem, co prawda leki mi dawano oficjalnie, jednak nie powiedziano mi o wszystkich objawach ubocznych jakie mogą wystąpić). I generalnie mozna zamęt w człowieku w głowie zrobić

2008-03-19 21:49:00

przez gość

cytuj moderacja

Przeczytaj dokładnie co piszę ,właśnie żeby niemusiał iść do szpitala, ośrodka robiliśmy to ,z pełnym poparciem lekarza który go leczy.Trudno może to czasem zrozumieć,ale ja dla bliskiej mi osoby zrobie wszystko

2008-03-20 20:59:00

przez gość

cytuj moderacja

[CYTAT]

19-03-2008 o 03:47, gość :

Ile lat ma twój syn? Jeżeli jest w wieku takim dziecięcym, poniżej 7 lat, to mogę jeszcze zrozumieć... w końcu to dziecko, i czasami trzeba "dla jego dobra" coś zrobić mu na przekór... Ale jeśli twój syn jest dorastającym mężczyzną, ma powiedmy z 15 lat, i Ty mu podstępem podrzucasz leki, to dla mnie jesteś po prostu wyrodną matką, i to Ciebie należałoby leczyć... i to co robisz jest niemoralne, to zwykłe KŁAMSTWO. Relacje z ludźmi powinny opierać się na prawdzie i zaufaniu, kiedy tego nie ma - zaczyna się patologia. Naprawdę gdybym się dowiedział, że moja matka mi daje podstępem leki - po pierwsze - utraciłaby automatycznie w moich oczach wszelki szacunek, zaczął bym ją traktować jak ścierwo, czyli tak jak na to zasługuje. Po drugie - utwierdził bym się w swoich przekonaniach, że rodzice knują spisek przeciwko mnie.. bo tak właściwie to w tym przypadku to jest prawda, nie dziwne że jest podejrzliwy, skoro sami tę podejrzliwość prowokujecie. [/CYTAT]



jestes zwyklym prymitywnym debilem i ignorantem sam jestes wyrodna szmatka jak ma zazyc leka ktos kto ma w glowie glos by tego nie robil ze to trucizna i narkotyk ze za to zostanie ukarana jego rodzina i przyszle pokolenia zal mi ciebie

leczyc trzeba czy to dobrowolnie czy pokryjomu to zalezy od sytuacji i stanu horego zawsze lepiej pokryjomu anizeli kaftan i przymus poltoraroczny

2008-04-04 17:07:00

przez gość

cytuj moderacja

To ja autorka tego tematu.Bardzo serdecznie wszystkim dziękuje za dobre rady i pocieszenie. Na dzień dzisiejszy mój syn dobrowolnie podjął leczenie ale to tylko dzięki temu ze podawałam mu potajemnie do jedzenia Rispolept ( ok. 4 miesiące) . Lek ten zachamował troche urojenie, mineła agrsja i najwazniejesze WROGOŚĆ w stosunku do nas rodziców. Dzieki temu udało mi sie go namówić na wizyte u lekarza z którym byłam w kontakcie( który przepisał rispolept). W tej chwili zażywa Zalaste i jest w porządku ale nie ma świadomości choroby. myśli ze to lek na pamięć i koncentracje bo oprócz agresji i urojen zaburzenia myślenie najbardziej mu dokuczały. Nie wiem co dalej, obawiam sie ze moze chciec w pewnym momencie odstawic leki jak poczuje sie lepiej( jak zda mature). Dlaczego dopiero pobyt w szpitalu uświadamia choremu jego chorobę!

2008-04-05 00:42:00

przez gość

cytuj moderacja

Rozmawiać trzeba mądrze, MĄDRZE z dzieckiem.

Same leki nie dotrą do sedna i nie zlikwidują źródła choroby, lecz jedynie objawy.

Ta choroba ma głębokie miejsce w psychice, nie odkryte do tej pory.

To wielka trauma, wielkie przeżycie, coś wielkiego uruchamia to wszystko.

Ja co do rispoleptu i zalasty nie mam przekonania, do olzapinu tak samo.

Te leki unicestwiają, UNICESTWIAJĄ człowieka na rok , na dwa, nic tylko spanie.

Tak nie można.( chyba, że chory to agresor, którego trzeba tymi lekami unieszkodliwić)

Lekarze nie potrafia leczyć, a już nowe leki to dla nich kosmos.

Trzeba samemu się o nie dopominać.

2008-04-05 01:39:00

przez gość

cytuj moderacja

bzdury

2008-04-05 03:03:00

przez gość

cytuj moderacja

Jak to ktoś mądry powiedział - "znajomy"



qui non est me***, contra me est, nolite arbitrari quia venerim mittere pacem in terram; non veni pacem mittere sed gladium, makarioi este otan oneidisosin umas kai dioxosin kai eiposin pan poneron rema kath umon pseudomenoi eneken emou; cairete kai agalliasthe oti o misthos umon polus en tois ouranois outos gar edioxan tous profetas tous pro umon



Fakt jest taki że w obecnych czasach to by w szpitalu wylądował, więc nikt żyjący na tym „chorawym” świecie by tak nie mówił. I im więcej my mówił tym więcej wrogów by miał, choć teraz by nie traktowali go jak wroga tylko moda na wariatów jest, o kościele by mówił jak o faryzeuszach to by się pukali w czoło itd., a jakby śmiał się z nich to by uznali za symptomy choroby. Jakby złościł się i wściekłą z tego powodu i mówił o nowym porządku to by uznali za faszystę i zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Nic się nie zmieniło na tym świecie, kompletnie. Chory świat? Chorzy ludzie? Hi Hi ups niepokojące symptomy Hi Hi.

2008-04-05 08:55:00

przez gość

cytuj moderacja

[CYTAT]

05-04-2008 o 01:39, gość :

bzdury[/CYTAT]



Możesz sobie tak mówić.

Mój "chory" przyjmował te leki i to trwało miesiącami.

Szkoda mi teraz tego przespanego czasu.

Sam chory, zupełnie nieagresywny dla otoczenia, stwierdził, że te leki "ścinają", nic nie dają, sie nie zyje, się śpi chorym snem!.

Mimo to, lekarz uparcie bedzie twierdził, że musi brać i ... nie dopowie że spać, ale czy tak ma wyglądać "leczenie"?

Czasem myślę, że to wszystko jest chore, bardzo chore, szkoda słów.

2008-04-05 09:45:00

przez gość

cytuj moderacja

[CYTAT]

Możesz sobie tak mówić.

Mój "chory" przyjmował te leki i to trwało miesiącami.

Szkoda mi teraz tego przespanego czasu.

Sam chory, zupełnie nieagresywny dla otoczenia, stwierdził, że te leki "ścinają", nic nie dają, sie nie zyje, się śpi chorym snem!.

Mimo to, lekarz uparcie bedzie twierdził, że musi brać i ... nie dopowie że spać, ale czy tak ma wyglądać "leczenie"?

Czasem myślę, że to wszystko jest chore, bardzo chore, szkoda słów.



[/CYTAT]



Chętnie Cię przyjme tak się zastanawiam czy z Tobą jest dobrze, może masz jakie problemy psychiczne, zaburzenia urojeniowe?

1

2

 

OSTATNIE NA FORUM
ANKIETA
PORADA SPECJALISTY

Czy wg Ciebie leki psychotropowe są bezpieczne?

Głosuj

Czy do psychiatry potrzebuję skierowania?

Psychiatra należy do grupy lekarzy specjalistów, do których nie ma potrzeby posiadania skierowania od lekarza rodzinnego. Psychiatrzy pracują przede wszystkim w Poradniach Zdrowia Psychicznego, Poradniach Leczenia Nerwic, ale także...

więcej