FORUM POST

« Powrót do forum

Odpowiedź

Temat: Schizofrenia a wiara

2019-09-16 20:04:39

przez gość

cytuj moderacja

Jestem chory od mniej więcej 10. Co roku to samo na jesieni. Latem zawsze wydawało mi się że tym razem się uda i nie będzie nawrotu. Udawało mi się nawet rzucić palenie. Przyznaję że ograniczałem do minimum dawki serdolectu a czasami odstawiałem. Tak to się powtarzało z siedem może osiem razy. Naprawdę się starałem nawet brałem się za intensywne bieganie. Wszystko na nic , na jesieni nawrót. Można powiedzieć że prawie się przyzwyczaiłem na jesieni zjazd i powrót do leków lub jeżeli miałem niską dawkę do jej zwiększenia. Nie byłem osobą religijną ale doszedłem do wniosku że spróbuję modlitwy. Od 3 lat w porozumieniu z lekarzem jestem na minimalnej dawce. Komfort życia super. Na dobre rzuciłem fajki i alkochol. Skończył się strach. Czasami sporadycznie jak nie mogę spać to różaniec do ręki i śpię potem jak dziecko. Modlitwa odmieniła moje życie. Zacząłem troszczyć się o innych. Trzeba tylko w tej modlitwie być wytrwałym. Same leki nie dawały mi takiego efektu (poczucie życia pełną piersią). Jeżeli ktoś chce spróbować to polecam na początek duchową adopcję dziecka poczętego. Życzę powodzenia i trzymam kciuki.

Odpowiedzi:

2019-11-14 23:01:54

przez gość

cytuj moderacja

Ciekawy sposób radzenia sobie z chorobą.

OSTATNIE NA FORUM
ANKIETA
PORADA SPECJALISTY

Czy wg Ciebie leki psychotropowe są bezpieczne?

Głosuj

Jakie są szanse na uzyskanie poprawy?

Twoim obowiązkiem jest uważne spoglądanie w przyszłość. Oto perspektywy stojące przed osobami cierpiącymi na schizofrenię: Okresy dłuższych remisji, to znaczy czasu wolnego od objawów, występują średnio...

więcej