FORUM POST

« Powrót do forum

Odpowiedź

Temat: Kocham Shizofrenika

2013-11-19 12:50:37

przez gość

cytuj moderacja

Witam serdecznie, jestem nowa na tym forum. Nazywam się Gosia, spotykam się z chłopakiem który choruje na shizofrenie. Kocham go i chciałabym spędzić z nim całe życie mimo tego że boję się, że nie będzie łatwo. Nasza sytuacja jest troszkę skomplikowana. On jest chory (bierze leki) a ja samotnie wychowuję dziecko. Każdy z nas jest po przejściach. Chciałabym dać mu jeszcze większe wsparcie ale ciężko jest ponieważ on mieszka w innym mieście. Tam ma pracę którą lubi i nie chce z niej zrezygnować. Dojazdy są męczące. Z drugiej strony widzę, że się boi wspólnego zamieszkania. Jak rozmawiać o uczuciach i o planach na przyszłość? On jest typem człowieka żyjącego z dnia na dzień na dodatek, a ja jestem już matką potrzebuję konkretnych planów i deklaracji. Nie ukrywam, że mam jeszcze może nie tyle co problem ale ciężko nam się rozmawia o jego chorobie. To jest bardziej na zasadzie luźno rzuconych zdań na ten temat. Chciałabym usiąść i z nim porozmawiać otwarcie na ten temat jak to zrobić żeby go nie zranić? Proszę o podpowiedź.
Pozdrawiam,
Gosia

Odpowiedzi:

2013-11-20 11:15:40

przez gość

cytuj moderacja

znów propaganda czerwonej ciemnoty:d

The Schizophrenics

2013-11-21 11:36:57

przez gość

cytuj moderacja

Nie rozumiem ??
Może tak coś konkretniej.
Albo jeśli nie masz nic konkretnego do powiedzenia to się nie udzielaj!

2013-11-21 16:19:16

przez gość

cytuj moderacja

this place is a troll palace for trolling:D

The Schizophrenics

2013-11-25 14:06:21

przez gość

cytuj moderacja

Cześć,jestem z chorym na schizofrenię paranoidalną 2 lata,od ponad roku mieszkamy razem,zamieszkaliśmy po jego pierwszym pobycie w szpitalu.Przez kilka pierwszych miesięcy znajomości było cudownie,zakochałam się.Długo nie potrafiłam dopuścić do swojej świadomości jego choroby,mój optymizm,wiara,że uczucie góry przenosi, mierzy się z rzeczywistością co dnia.Mój ukochany ma za sobą trzy pobyty w szpitali,jest na lekach.To jest zupełnie inny człowiek,niż ten w którym się zakochałam.Wyobcowany,apatyczny,depresyjny,milczący.Libido przestało istnieć.Wiem,czuję,że mnie potrzebuje.Żyję całkowicie podporządkowana jego rytmowi.Nie żyję,nie spotykamy się z ludźmi,nie wychodzimy,nie rozmawiamy,nie kochamy się.Za to się tulimy,a on robi wszystko,żeby nie dotknąć moich piersi.Wie,że czekam,odpowiada,że nie ma po prostu ochoty.W czasie ostatniej wizyty u lekarza,usłyszałam,że wyobcowanie będzie się pogłębiać.Tak mnie zamurowało,że nie podjęłam tematu,ale nie daje mi to spokoju.Jest mi bardzo ciężko,huśtawka nastrojów,emocji.Chwilami,myślę,że zrobiłby mi przysługę odchodząc i niestety te chwile są coraz częstsze...Jest bardzo do mnie przywiązany,ufa mi.Nie wyobrażam sobie,że mogłabym go opuścić,ale też zaczynam myśleć co się stało z moim życiem i co będzie dalej.Gdybym...mogła cofnąć czas,nie weszłabym w ten związek,niestety.Dlatego,zastanów się.Czytaj.Ucz się tym bardziej,że masz dziecko.Życzę modrych decyzji.
Ale.

2013-11-25 14:17:21

przez gość

cytuj moderacja

jak ci się chce tyle bzdur pisać?:D

The Schizophrenics Trolls

2013-11-26 09:00:32

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2013-11-25 14:17:21

jak ci się chce tyle bzdur pisać?:D

The Schizophrenics Trolls
Skoro to bzdury, to po co czytasz?

2013-11-26 09:38:32

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2013-11-26 09:00:32

CYTAT: gość, 2013-11-25 14:17:21

jak ci się chce tyle bzdur pisać?:D

The Schizophrenics Trolls
Skoro to bzdury, to po co czytasz?
"killing time":D

The Schizophrenics Trolls

2013-12-19 21:58:07

przez gość

cytuj moderacja

Tydzień temu dowiedziałem się że moja dziewczyna jest chora ( znamy się od lat a spotykamy się pół roku ) .Zacząłem czytać w internecie na temat tej choroby i to co się dowiedziałem bardzo mnie zszokowało .Po mojej dziewczynie nie widać wyraźnych objawów choroby pewnie dlatego że jest pod stałą opieką psychiatry i przyjmuje leki. Chciał bym się z nią jednak rozstać ponieważ obawiam się tego co będzie w przyszłości mam problem jak powiedzieć jej o końcu naszego związku żeby nie zaszkodzić jej zdrowiu ?

2014-01-03 22:32:13

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2013-11-19 12:50:37

Witam serdecznie, jestem nowa na tym forum. Nazywam się Gosia, spotykam się z chłopakiem który choruje na shizofrenie. Kocham go i chciałabym spędzić z nim całe życie mimo tego że boję się, że nie będzie łatwo. Nasza sytuacja jest troszkę skomplikowana. On jest chory (bierze leki) a ja samotnie wychowuję dziecko. Każdy z nas jest po przejściach. Chciałabym dać mu jeszcze większe wsparcie ale ciężko jest ponieważ on mieszka w innym mieście. Tam ma pracę którą lubi i nie chce z niej zrezygnować. Dojazdy są męczące. Z drugiej strony widzę, że się boi wspólnego zamieszkania. Jak rozmawiać o uczuciach i o planach na przyszłość? On jest typem człowieka żyjącego z dnia na dzień na dodatek, a ja jestem już matką potrzebuję konkretnych planów i deklaracji. Nie ukrywam, że mam jeszcze może nie tyle co problem ale ciężko nam się rozmawia o jego chorobie. To jest bardziej na zasadzie luźno rzuconych zdań na ten temat. Chciałabym usiąść i z nim porozmawiać otwarcie na ten temat jak to zrobić żeby go nie zranić? Proszę o podpowiedź.
Pozdrawiam,
Gosia
Kobieto wycofaj sie z tego związku póki czas . Wiem co mówię bo jestem żona schizofrenika już prawie 40 lat. Też tak jak Ty na początku chciałam um pomóc ,żal mi go było , a o jego chorobie dowiedziałam się 4 lata po slubie ,byłam w ciąży z drugim dzieckiem. Obecnie moje życie to koszmar , jestem wykończona psychicznie ,ale nie mam wyjścia
nie zostawię chorego ojca dzieciom bo nigdy od niego nie miały wsparcia . Mąż pierwszy raz był w szpitalu
w wieku 18 lat , ale rodzina zataiła chorobę. Pozdrawiam.

2014-01-06 15:06:38

przez gość

cytuj moderacja

dziwka:D

2014-01-07 12:29:14

przez gość

cytuj moderacja

eastern europe whores:D

The Schizophrenics

2014-01-07 14:10:06

przez gość

cytuj moderacja

Witam wszystkich serdecznie,

Choruje na schizofrenie paranoidalna ponad 10lat. Bynajmniej tak orzekli lekarz dawno temu ;).
Byłem parę razy w szpitalu w tedy kiedy jeszcze nie mogłem się pogodzić z tym, że to mnie spotkało i odstawiałem leki - chwytała mnie psychoza.Zazwyczaj w szpitalu zostawałem umieszczany siłą.
Od wielu lat przyjmuje leki zgodnie z tym jak ustaliłem z lekarzem. To bardzo ważne aby dobrze się dogadywać ze swoim lekarzem.
Funkcjonuje bardzo dobrze. Mam wielu przyjaciół, kochaną narzeczoną i kasę którą sam zarabiam. Jestem ogólnie lubianą osobą. Jak ktoś się dowiaduje, że choruję jest w szoku i mówi, że to nie możliwe.Nie wiele osób o tym wie.
Powiem szczerze. Odpowiednio dopasowane leki oraz odpowiednia edukacja psychologiczna potrafi zdziałać cuda.
Jak widzę niektórych chorych , ich funkcjonowanie, podejście do świata, innych ludzi oraz ich ,,image'' to jest mi ich żal. Po prostu trzeba chcieć być zdrowym.
Ciekawe czy jak byś mnie spotkał/a powiedział/a byś,
że jestem chory?
Życzę wszystkim chorym rychłego powrotu do normalności, a ludziom żyjącym z nimi dużo szczęścia i radości :). Wszystko jest możliwe.
Pozdrawiam

2014-01-08 17:58:09

przez gość

cytuj moderacja

nie to że dziwka do tego jeszcze głupia:D
HITLER Macht Frei:D

The Schizophrenics

2014-02-05 11:20:56

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2014-01-08 17:58:09

nie to że dziwka do tego jeszcze głupia:D
HITLER Macht Frei:D

The Schizophrenics
typowo schizofreiczne nie leczone blubraie

Antyschiza

P.S schizofrenia NIELECZONA dla bliskich schizofrenika to piekło

2020-12-19 05:52:11

przez gość

cytuj moderacja

Pani maz jest opetany,trzeba Mu zlalezc egzorcyste. wink

OSTATNIE NA FORUM
ANKIETA
PORADA SPECJALISTY

Czy wg Ciebie leki psychotropowe są bezpieczne?

Głosuj

Czy depresja to słabość charakteru?

Masz obniżony nastój, utraciłeś zdolność do odczuwania radości, czujesz osłabienie i nadmierną męczliwość, które prowadzą do ograniczenia Twojej codziennej aktywności, masz coraz większe problemy z koncentracją uwagi i spaniem?...

więcej