FORUM POST

« Powrót do forum

Odpowiedź

Temat: Rispolept czy zalasta, co korzystniejsze, by nie zwiększać masy ciała ?

2008-06-18 18:42:00

przez gość

cytuj moderacja

Bliska mi osoba choruje na schizofrenię paranoidalną i leczy się lekiem o nazwie clopixol. Poprzednio stosowała (niesystematycznie) zalastę, lecz obecnie (jak poprzednio) ma co kilka dni nasilenie na 1-2 dni objawów psychotycznych i poza "głosami" doszły omamy węchowe i smakowe, co przy zalaście zdarzało się sporadycznie.

Czy rispolept byłby lepszy?

Potrzebny lek, który by nie powodował nadwagi i dalszego tycia, bo dotychczasowe spowodowały w przeciągu kilku tak wzrost masy ciała prawie o 100%.

Wiem, że to trudny problem.

Wzrastająca waga ciała w trakcie leczenia, szczególnie u kobiety, nie działa motywująco do systematycznego zażywania leków, jeśli w ulotkach dla pacjentów są potwierdzające informacje.

Lekarz prowadzący leczenie jest chyba też bezradny.

Może tutaj na tym forum w tej sprawie wypowiedzą się pacjenci leczący się w/w lekami, może coś dopowiedzą psychiatrzy i inni specjaliści?

Odpowiedzi:

2009-06-08 12:41:39

przez gość

2009-08-01 19:41:00

przez bonus1

cytuj moderacja

Znalezione na www.eioba.pl

link: http://www.eioba.pl/a86244/rispolept_duzo_ciemnej_mocy_i_koszmar_leczenia

...polecam cały artykuł... tutaj tylko wybrany wątek:

CYTAT:

- Taka jest prawda że lekarze szczególnie psychiatrzy nie informują pacjenta o skutkach ubocznych danych leków a jak pacjent się skarży na skutki uboczne to lekarze zwalają wszystko na chorobę co jest nieprawda. Nie miałem duszności i bezdechów nocnych przed leczeniem tylko biorąc rispolept. To musi być skutek tego leku a nie choroby, bo ona sama nic mi takiego nie robiła.

- Brałem Rispolept z jakieś 5-6 lat totalna beznadzieja. Nie biorę go jakieś 2 lata i czuję sie o dziwo o wiele, wiele lepiej i wogóle nic teraz nie biorę. Nawet małe dawki (0,5 mg na noc) powodują kłopoty ze wstawaniem. Podobno są już lepsze leki na rynku.

- Czuję się tak jak przed psychozą, tylko że nabrałem nawyk denerwowania się i boli mnie wszystko.

- Przez ten cholerny Rispolept zawaliłem studia i mam wycięty rok czasu z życiorysu. Leki, tycie psychozy polekowe i to uczucie o którym jakbym nie był sobą, a maszyną zaprogramowaną w jednym celu, znajdż i zniszcz. Nie bierzcie tego leku to jakieś dziwadło które ma zrobić z ludzi roślinkę do chodowania albo psychola. Przejmowałem się każdą myślą jaka pojawiła się w mojej głowie, każdy szmer wywoływał ból, każdy dźwięk robił eksplozję w głowie graniczącą z obłędem tak wielkim że przy życiu trzymała mnie myśl żeby istnieć bo jestem przecież człowiekiem. Koszmar.

- Po rispolepcie przytyłam 15 kg, byłam otępiała, na nic nie miałam siły, bardzo źle go wspominam.

- Rispolept brałem przez 8 miesięcy w szpitalu, 6 mg na dobę, miałem stany koszmarnej słabości, drżenie nóg, nie mogłem usiąść, to jadłem posiłki na stojąco i chodziłem albo leżałem, bez sensu. Po miesiącu wzrok mi się rozmglił i pogorszył na widzenie w dal. Po dwóch miesiącach zaczeły się duszności i bezdech nocny. Spałem coraz krócej, tylko 5-6 godzin na dobę, strasznie raziło mnie światło. Miałem ochotę rozbić wszystkie lampy nocne na oddziale. Po 4 miesiącach stałem się ordynarny, wulgarny i agresywny dla wszystkich. Zaczęły się problemy alergiczne na jedzenie i pyłki, Zacząłem sikać do łóżka i zakładali mi pampersy. Po ośmiu miesiącach rodzina zabrała mnie do domu. Przestałem brać to świństwo i po 2 miesiącach te koszmarne dolegliwości rispoleptu dopiero ustały.

- Czułam się po rispolepcie źle i to było od początku mojej psychozy. Dopiero jak porzyciłam leczenie to pomimo jazdy zaczęłam czuć się dobrze. Ale mieszkam sama to nikomu nie przeszkadzam.

- Ja po Rispolepcie przytyłam 17 kg, ale waga spadła gdy odstawiłam ten lek.

- Zażywałem rispolept przez 3 lata na rozpoznaną schizofrenie paranoidalna i to jest totalne ***słowo niedozwolone*** ta neurotoksyna. Miałem prawie wszystkie skutki uboczne jakie są opisane w ulotce w tym nadwagę odstawiłem to ***słowo niedozwolone*** i czuję się dzięki temu dobrze, a i wszystko potrafię robić normalnie.

- Rispolept wypiera człowieka doszczętnie z uczuć tak, że człowiek staje się robotem. Jak brałam 1 mg czułam się jeszcze dobrze, miałam siłę nawet aż za dużo a jak biorę 2 mg to koniec, chyba pozostanę przy 1 mg w końcu moje urojenia nie są tak uciążliwe no i przyzwyczaiłam się do nich po tylu latach.

- Brałam rispolept 1,5 roku 5 mg na dobę 2 mg na rano i 3 mg na noc.. Duszności, osłabienie wzroku i widzenie przez mgłę. Nie mogłam nic czytać ani ogladać telewizji, na niczym się skupić. Koszmar bo lubiłam czytać książki i prasę a tu nic się nie dało. Drżenie nóg i potrzeba przebierania nimi, chodzenia. Rozmawiając z gośćmi w domu musiałam chodzić co drażniło znajomych. Pozbyłam się tego shitu, leczenia i piję melisse, na razie starczy. Ale o seksie zapomnieć muszę, nic z tego.

- Po rispolepcie, czuję się jak przed wybuchem psychozy. Czułem że mi ktoś kontroluje myśli rispoleptem, pewnie to tak działa, że nasila objawy, wzmacnia te różne urojenia i dziwne myśli, jako skutek uboczny leczenia zamiast je eliminować, takie mam wrażenie.

- Co do rispoleptu to ta neurotkosyna powoduje głównie impotencję bo zostaje zaprzestana produkcja hormonów płciowych i tak było u mnie oraz straszna otyłość oraz ginkomastia. Kto to wymyślił, czy ja proszę lekarza o chemiczną kastrację czy co?

- Myśli są różne po rispolepcie, zazwyczaj takie prześladowcze, że zaraz ktoś przyjdzie i mnie zabije, że namierzają mnie przez internet, a rodzina z którą mieszkam to sekta albo jestem jakąś czarodziejką to już w ogóle koniec, taką jazdę robi branie rispo. Przedtem takich nie miałam jak tego nie brałam.

- Ja biorę Rispolept od roku. Jest mi coraz gorzej, nic poprawy. Objawów pozytywnych shizofrenii brak jednak wzmożone negatywne. Czuję się otępiały, nie mam chęci do niczego, leżę. Jak byłem u lekarza z prośbą o zmianę leku to powiedział że wszystko dobrze działa i że nie zmieni mi leku. Co mam zrobić? Już dłużej chyba nie wytrzymam a myślę że Abilify czy Solian działałby lepiej. Chyba zmienię lekarza.

- Dla mnie rispolept to straszne ***słowo niedozwolone***, miałem po nim nasilone myśli samobójcze, chodziłem po nim jak naładowany ale jednocześnie nie byłem nawet w stanie podlać w ogródku kwiatów a teraz na innym leku mogę nawet wykonywać ćwiczenia fizyczne. Miałem światłowestręt. Trzęsłem sie po rispolepcie już nawet takie stare leki ja clopiksol i pernazyna były sporo lepsze dla mnie a ketler na którym jestem teraz jest dla mnie o niebo lepszy. Gdzieś wyczytałem że stosunek liczby smobójstw u ludzi będących na olanzapinie w porównaniu do ludzi będących na rispolepcie wynosi 7 do 1. Trochę mniejszym gównem był sertindol co prawda nie dawał efektu trzęsienia się rąk ale psychicznie czułem sie bardzo podobnie jak na rispolepcie czyli myśli samobójcze powodowało ***słowo niedozwolone***.

- Biorę rispolept ponad dwa miesiące i stwierdzam skutki uboczne: sny z lękami, problemy seksualne, suchość i niesmak w ustach, nadwaga. Z wielkim wysiłkiem staram się nie tyć, ale muszę się ciągle głodzić. Co do depresji to nie wiem ile jej miałem przed rozpoczęciem leczenia, ale teraz nic się nie zmieniło i jest bardzo źle. Natomiast zniknęły omamy, tzn. nie słyszę żadnych „głosów”.

- Po risperidonie jestem zmęczona, w dzień często ziewam, co chwilę muszę się położyć, potem wstać i pochodzić i znowu położyć, zupełnie bez sensu. Muszę wcześniej brać lek wieczorem, żeby móc rano wstać, bo inaczej bezwład.

- Biorę rispolept od wielu miesięcy i na nim chcę się truć, bo moje życie przypomina wegetację, leczenie mi nie pomaga, nie umiem wrócić do społeczeństwa, nie jestem w stanie wykonywać większego wysiłku, nie wychodzę praktycznie z domu, poza rodziną nie mam nikogo, od 3 miesięcy boję się sam zostać w domu, mam jeden bełkot w głowie i zbolałe ciało, jestem na utrzymaniu rodziców, nie chodzę do szkoły ani do pracy, nie byłbym w stanie, jestem dla nich ciężarem, nie wierzę już w ratunek i czuję, że takie życie jest bez sensu. Chociaż zastanawiam się czy pociąg nie jest skuteczniejszy od tabletek, jednak szkoda mi maszynisty, bo będzie miał wyrzuty sumiena że mnie przejechał.

- Brałam Rispolept równo rok, po czym sama odstawiłam, bo nie mogłam znieść tego, że cały czas chciało mi się jeść, i tycie z tego. Mialam efekt „zombi”, spłycenie uczuć, tak to się fachowo nazywa. Poza tym przy 3 mg zatrzymanie miesiaczki, zero libido i potrzeb, pustka, sztywnienie mięśni do bólu.

- Ja to brałem 10 miesiecy i miałem wszystkie opisywane skutki uboczne dlatego to rzuciłem.

- Ten lek, riperidol jest okropny jest beznadziejny miałam po nim okropne sny, dziwne myśli, cała rzeczywistość jaką żyłam przedtem zmieniła się w koszmar, wszystko było beznadziejne, czułam się jakbym miała życie zaraz skończyć, ten ripolept jest beznadziejny wogóle nie pomaga, tylko otępia i spowalnia, cała się po nim trzęsłam, bałam się wszystkiego, masakra.

- Podpisuję się pod negatywnymi opiniami na temat rispoleptu. To beznadziejny środek. Grawitacja wzrasta po nim dwukrotnie. Żeby wyjść z domu musiałam wypić ze 3-4 kawy a i tak czułam się jak w koszmarnym filmie. Zamiast koszmaru choroby był koszmar rispoleptu. Jeśli ktoś z waszej rodziny bierze rispolept, to radzę poszukać takich lekarzy, którzy znają nowsze leki a nie poprzestają na wiadomościach z konferencji promocyjnych rispoleptu pod wszelkimi możliwymi postaciami. Przypuszczam, że lekarze, gdyby zażyli go raz to nigdy więcej nikomu by go nie przepisali.

- Biorę małą dawkę, 1 mg rispoleptu, ale nadal czuję, że mam spłycone emocje, brak odczuwania radości i przyjemności /tzw. anhedonia/. Myślalam, że na tej dawce będzie lepiej ale chyba nic z tego.

- Moja córeczka przez 7 miesięcy zażywała rispolept, a ma dopiero 8 lat i musi po nim ciągle się bujać, skakać, nie może po nim nawet chwili usiedzieć na jednym miejscu, wszystko robi stojąc, stojąc je, ogląda bajki, stojąc rozmawia, chodzi tam i z powrotem po pokoju.

- Od 3 lat przyjmuję Rispolept 2 mg na dobę a od kiedy zaczęłam go stosować, przytyłam około 30 kg w bardzo gwałtownym tempie i w żaden sposób nie mogę zrzucić zbędnych kilogramów co najwyżej kilka, a to wielkim wysiłkiem.

- Risperidon, bez względu na stosowany preparat, powoduje wzrost wagi stosunkowo nie rzadko, ale reakcja w tym aspekcie jest bardzo indywidualna. Risperidon nie jest też praktycznie pozbawiony innych działań ubocznych np. antycholinergicznych jak nieostre widzenie, zaparcia, pogorszenie pamięci i koncentracji, które mogą powodować inne neuroleptyki czyli leki leczące schizofrnię.

- Zażywam Rispolept w dawce 1 mg na dobę. Leczenie zaczynałam od 2 mgna dobę. Oprócz tego jem leki na depresję Asentrę. Z moim zdrowiem jest bardzo dobrze tylko fakt, że te kilogramy które mi urosły w dość szybkim tempie i tylko tyję. Mimo zmniejszenia dawki Rispoleptu około pół roku temu nic nie schudłam. Powiedziałabym nawet że przybywa mi kilogramów chociaż może nie tak szybko jak wcześniej. Na dawce 2 mg na dobę byłam przytłumiona, stłamszona, ogłupiała.

- Parę lat temu zażywałem rispolept, a choruję na schizofrenię jak orzekli lekarze już 20-ty rok. Miewałem przeróżne leki, ale po rispolepcie czułem się najgorzej, po prostu mój organizm go źle tolerował. Miałem wtedy głosy, straszne lęki, niepokoje, potem doszedł jeszcze Trilafon - po nim wysiadłem już na amen i wylądowałem w szpitalu. I takie skutki leczenia.

- Po przyjmowaniu Haloperidolu, Litu i Fenaktilu i wielu innych w tym Rispoleptu w sumie przytyłam 40 kg. Ale jak kilka miesięcy temu rzuciłam całe to leczenie to schudłam już 25 kg. I jestem szczęśliwa. To że mam jazdy itp. w tej chwili mi nie przeszkadza, daje radę, jak nikt z rodziny nie zauważył, że coś mi jest, to tak naprawdę mi nic nie jest.

- Biore Rispolept tylko na wieczór 2 mg. Jeśli chodzi o skutki uboczne to właściwie wielu ich nie miałam, z wyjątkiem obniżonego libido i mniej obfitych miesiączek.

- Biorę rispolept 2 mg i oprócz efektu zombie odczuwam deficyty intelektualne tzn. kiedyś zaskakiwałem wszystkich poczuciem humoru skojarzeniami a teraz czuję się jak umysłowy inwa***.

- Zażywałem i zażywam, obecnie minimalna dawke (1mg), można zażywać rano, ale zalecane jest branie na wieczór dla mnie. Moje skutki uboczne:
- objawy pozapiramidowe (dyskinezy oczne);
- uspokojenie graniczace z zamuleniem;
- trankwilizacja, czyli odebranie mi własnego „ja”, obdarcie mnie z ludzkich emocji. Stałem się czymś na wzór automatu zaprogramowanego przez rispolept, działajacego według czystej logiki. Jeśli masz dodane do tego antydepresanty, to nic takiego ci nie grozi. Natomiast jeśli bierzesz to świństwo w dużych dawkach, dodatkowo z połączeniem ze stabilizatorem nastroju, to możesz pogrzebać swoją duszę. To coś w stylu oddania duszy diabłu, tylko że gorsze.

- Rispolept pozbawia osobowości i robi z człowieka bezwolną istotę, takie zombie. Mi niewiele ten lek pomógł wręcz pogłębił moje poczucie beznadzeji i odrealnił. Nie mogłam też opanować chęci jedzenia. Cały czas musiałam coś jeść i jeść.

- Biorę teraz 2 mg Rispoluxu i rano kiedy wezmę pierwszą dawkę dziwnie się czuję, jakby cała moja energia wyszła ze mnie i usiadła na kanapie. Nie mam na nic siły i szybko sie męczę, musze położyć się spać.

- Brałam Rispolept przez półtora roku. Czułam się ciągle zmęczona i rozdrażniona, miałam zaburzenia wzroku i strasznie po nim przytyłam aż 15 kilogramów.

- Kompletne wyprucie z wszelkich emocji, poczucie pustki i zautomatyzowania. I pomyśleć, że jeszcze niedawno zwiększyłam dawkę. Chciałabym wreszcie zacząć żyć, czuć jak człowiek, a ten lek wszystko niweczy.

- U mnie Rispolept potęgował stany lękowe, miałem 1000 myśli samobójczych na godzine i drażnił mi układ pozapiramidowy.

- Ja po rispolepcie czułem się gorzej niż bez lekarstw dodatkowo miałem napady agresji i myśli samobójcze.

- Po rispolepcie okropny wzrost prolaktyny i inne skutki uboczne. Dla mnie to stanowiło duży minus. Czułam się okropnie. Teraz jest Zalasta i Sulpiryd - jest troszkę lepiej ale niewiele lepiej.

- Biorę to ***słowo niedozwolone*** od ponad miesiąca najpierw 1 mg a teraz 1,5 mg. Jestem po nim kompletnie nieprzytomny i otępiały, otumaniony. Przez pierwsze dni brania go nie mogłem spać, za to teraz śpię od 22.00 do 8.00 i jeszcze po śniadaniu kładę się na 1-2 godziny. Mam wrażenie, że od tego leku staję się warzywem, jakby wogóle myślenie mi się wyłączyło, zawsze miałem skłonność do rozmyślań i dogłębnych analiz a po tym czymś w ogóle nie rozmyślam, czuję się z tym nieswojo. Do tego stałem się praktycznie impotentem a mam 20 lat, nawet nie myślę o seksie i przestał mnie w ogóle interesować. Mam także stępioną wrażliwość. Pojawiły mi się też myśli samobójcze i w ogóle przygnębienie i śmierć, wizje katastrofy, uśmiercania. A tak w ogóle to nie mam rozpoznanej schizofrenii tylko chorobę afektywną dwubiegunową i zaburzenia myślenia jakieś czy coś a muszę brać to świństwo i nie wiem po co.

- Biorę rispolept 1 mg rano i wieczorem i czuje sie po nim fatalnie, mam myśli samobójcze, stany lękowe, suchość w ustach, zero odczuwania uczuć, czuję się jak warzywo bez przerwy bym leżał w łóżku, nic mnie nie cieszy nawet spotkania ze znajomymi, najgorsze są stany lękowe, czuję się naprawdę fatalnie, boję się czasem wyjść z domu, jechać autem, boję się że sobie coś zrobię, zrezygnowałem ze szkoły bo jestem otępiały i nic nie mogę zapamiętać.

- Rispolept powoduje u mnie tycie, bezpłodność, zaburzenia wzroku i silne stany lękowe.

- Biorę rispolept 4 miesiące, przytyłam 8 kg przez 2 miesiące, mam pustkę w głowie, moje wypowiedzi są zubożone, praktycznie nie rozmawiam z ludźmi, bo nie mam nic do powiedzenia i cały czas mam depresję.

I to by było na tyle.
Smacznego...
KONIEC CYTATU

Pozdrawiam serdecznie
bonus1
Kontakt:
www.anty-psychiatria.info

2009-11-11 23:07:57

przez gość

cytuj moderacja

a na mnie nie działają żadne leki no moze troche wszystkie które uspokajają pobudzające tylko pogarszają sprawę i to dramatycznie pozatym u mnie to chyba jeszcze moze w grę wchodzic zniewolenie przez demony ale to mi trudno stwierdzić jedno Jest pewne te czarne cienie które czasami widuje sa oddzielnymi bytami i dobrych zamiarów to one raczej nie mają ...

2009-12-28 17:39:04

przez gość

cytuj moderacja

ja po zalascie przytyłam 25 kg w ciagu pół roku. leki po których nie tyje to zeldox i ketrel oraz mniej po haloperidolu lecze sie dopiero 3 lata a w ciagu tego okresu przytyłam 40 kg. ketrel usypia a zeldox trzeba brac z posiłkiem ale sie nie tyje

2009-12-28 17:49:57

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2009-12-28 17:39:04

ja po zalascie przytyłam 25 kg w ciagu pół roku. leki po których nie tyje to zeldox i ketrel oraz mniej po haloperidolu lecze sie dopiero 3 lata a w ciagu tego okresu przytyłam 40 kg. ketrel usypia a zeldox trzeba brac z posiłkiem ale sie nie tyje
nie widze ratunku wszystkie leki sa do dupy cala noc i pol dnia spie dzisiaj do 13zeldox jest dobry ale ketlel do bani. niestety musze brac te 3 leki ktore sa w cytacie i to w duzych dawkach. pije duzo kawy ktora w ogole nie pomaga. nie mam siły nawet na sprzetanie a co dopiero dla 9letniej corki. mam co 2miesiące nawroty choroby i znów zmiana leków.dlatego moge stwierdzić ze na takim zastawie mimo ze mało się ruszam i duzo jem nie tyje.porostu mam lepsza przemiane materii. ania klb

2010-01-01 21:54:57

przez gość

cytuj moderacja

rispolept w tabletkach : tak przytyjesz
rispolept consta(depot) : schudniesz
Po rispolepcie w tabletkach przytyłem ale potem zmienili mi na conste(zastrzyk co dwa tygodnie) i schudłem utrzymuje mi się stała waga i nie narzekam bo nie muszę łykać tabletek zastrzyk jest raz na dwa tygodnie.
Szacun wink

2010-03-27 19:47:56

przez gość

cytuj moderacja

Zalasta jest lekiem ktory najbardziej powoduje tycie ;( ja osiagnelam na nim wage 102 kg!!!! a jak zaprzestalam- schudlam do 82 kg na Solianie... wiec sama widzisz...
Obecnie bore Rispolept i trudno mi powiedziec o jego dzialaniu,bo to dopiero miesiac... ale waga nie wzrasta...

2010-05-20 11:15:05

przez gość

cytuj moderacja

Brałem lek rispolept i podobne na identycznym składzie jak risset, rispol. Średnio tyłem 5Kg miesięcznie, ospałość przechodziła po czasie 6 miesięcy od brania, skuteczność słaba, mocno wali w wątrobę, często bule głowy, suchota, objawy pozaparamidowe jak uciekanie oczu do góry, otepienie. Leku bardzo nie polecam. Najlepszy z jakim się spotkałem to solian aczkowliek były skutki uboczne ale najmniej z wszystkich

2010-06-06 17:21:39

przez gość

cytuj moderacja

tak więc ja mam już 13letni staż w tej chorobie ostatnimi laty leczono mnie rispol.. no i oczywiście tyło się tyło . Po rzuceniu tego leku w niemalże 8 miesiącach schudłam 20 kg .Ostatni raz byłam hospitalizowana 4 lata temu jakoś funkcjonuję ale nie jestem zadowolona przy wzroscie 160 mam 70 kg i pomału waga wzrasta brałam jakies leki tj.zolafren potem olzapin a obecnie od 2 miesięcy zalaksa.Jestem wkurzona bo juz przestaje się mieścic we własnych ciuchach i zamiast dostawać schizy dostaję depresję gdyż nie moge się patrzec w lustro. Postanawiam rzucic to i poczekac co bedzie dalej moja waga różni sie tylko o 3 kg od o 20 lat starszej mamy, nie wspomne juz o fakcie iz stawy mi siadaja A może jednak spróbować ten solian wszyscy go polecają .pozdrawiam razz

2010-07-20 00:43:14

przez gość

cytuj moderacja

jak mnie wyslali naleczenie w ciagu miesiaca przytylem 25 kg nie wiem co byly za proszki i zastzryki , po wyjsciu ze szpitala bralem zolaxe w ciagu pol roku przytylem nastepne 20 kg teraz biore parnassan , od wyjscia ze szpitala biore tez rispolept costa domiesniowo , ja wale te leki przytylem , od 70 kg do 120 kg to jest za duzo , spalem 14 godzin dziennie i tak przez rok , dziwna choroba ale trzeba sie leczyc , spadlem do 100 kg niewiem dlaczego w ciagu 4 miesiecy stracilem 20 kg , dorabialem do renty , cwiczylem , moze dlatego tyle zrzuclem

2010-09-05 18:10:31

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2010-06-06 17:21:39

tak więc ja mam już 13letni staż w tej chorobie ostatnimi laty leczono mnie rispol.. no i oczywiście tyło się tyło . Po rzuceniu tego leku w niemalże 8 miesiącach schudłam 20 kg .Ostatni raz byłam hospitalizowana 4 lata temu jakoś funkcjonuję ale nie jestem zadowolona przy wzroscie 160 mam 70 kg i pomału waga wzrasta brałam jakies leki tj.zolafren potem olzapin a obecnie od 2 miesięcy zalaksa.Jestem wkurzona bo juz przestaje się mieścic we własnych ciuchach i zamiast dostawać schizy dostaję depresję gdyż nie moge się patrzec w lustro. Postanawiam rzucic to i poczekac co bedzie dalej moja waga różni sie tylko o 3 kg od o 20 lat starszej mamy, nie wspomne juz o fakcie iz stawy mi siadaja A może jednak spróbować ten solian wszyscy go polecają .pozdrawiam razz
tez bralam wiele lekow przy ktorych waga wzrastala o 20 -30 kg.przez to wpadalam w depresje i porzucalam leki na pare lat.choroba byla przez jakis czas w remisji,a potem nawrot i pobyt w szpitalu.przez 10 lat mojej choroby bylam chospitalizowana 9 razy.zmienilam lek na solian,ale nie wiele schudlam.wszystko zalezy od trybu zycia.lekarze niechetnie odpowiadaja na nurtujace pytania i dlatego sie blakam.pozdrawiam cheesygrin

2010-11-23 06:50:31

przez gość

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2007-03-08 13:30:00

Nie istnieje niestety "złoty środek" na każdą bolączkę. Lekarz powinien dobrać lek lub zestaw leków każdemu choremu indywidualnie. Czasem wymaga to pobytu w szpitalu. Leki u różnych pacjentów mogą różnie zadziałać, ważne jest też z jakimi innymi medykamentami są zestawione. Bywa, że dobranie odpowiedniej kuracji trwa kilka miesięcy (leki wymagają 2-4 tygodni stosowania, aby można było ocenić, czy rzeczywiście działają), bo lekarz musi stopniowo wprowadzać nowe leki i równie powoli odstawiać te, które nie przynoszą rezultatu. Dla każdego na pewno można znaleźć skuteczną metodę leczenia, ale wymaga to zaangażowania zarówno lekarza, jak i pacjenta oraz jego rodziny. powodzenia! <IMG SRC="img/forum/smilies/icon_razz.gif">
<BR>
Nie istnieje (jeszcze albo w ogóle) idealny lek i prawdopodobnie nie powstanie, bo mózg jest zbyt skomplikowany. Wiem jedno: leczę się na schizofrenię paranoidalną od 2000 r., ale choruję co najmniej od 1993, byłem 7 razy hospitalizowany. Na początku leczenia zażywałem leki chaotycznie, często zmieniałem, próbowałem - chyba "przetestowałem" wszystkie, a dopiero kiedy mi lekarka powiedziała, że przy takich zmianach leków to się "jajecznica robi z mózgu" i "receptory wariują", to zacząłem brać jeden lek. Od marca br. jestem wyłącznie na Zolafrenie (plus mały Efectin) i naprawdę opłacało się zdecydować na jeden lek, jest istotna poprawa we wszystkich zakresach życia - funkcjonowaniu, pracy, relacjach, itd. Wczoraj lekarka powiedziała, że niektórzy farmakokinetycy zalecają zażywanie leku co najmniej rok, żeby dać mu szansę działania. Wrażliwość receptorów nie zmieni się w ciągu miesiąca. Warto być cierpliwym, choć wiem, że to ciężkie w tej chorobie. Rafał Sulikowski (Kraków)

2010-12-08 23:06:51

przez grazka679

cytuj moderacja

CYTAT: gość, 2007-03-02 18:15:00

Chyba po niczym sie tak nie tyje jak po Zalaście (olanzapinie) no może z wyjątkiem Sulpirydu. Teraz mam Risperidon (Rispolept) i Fluoksetynę i nawet chudnę. <IMG SRC="img/forum/smilies/icon_smile.gif">
Ja po olanzapinie przytyłam 40 kilo teraz biorę xetanor pernazin olzapin i abilyfay i waga stanęła

2010-12-09 19:11:58

przez grazka679

cytuj moderacja

ja brałam olzapin i przytyłam 40 kilo teraz biore abilify perazin xetanor i małą dawke olzapinu schudłam 6 kg.jeśli ktoś chciałby pogadać oto mój nr gg31364674 biggrin

2011-01-06 19:43:40

przez gość

cytuj moderacja

Polecam ZALASTE + treningi. Ja biore co dzien wieczorem 10mg pozatym biegam juz od 3lat zima jak i latem, dotego chodze sie kompac w lodowatej wodzie z Morsami latem natomiast chodze na saune robie w tygodniu kilka serji brzuszkow pompej jak i chantelek. Nie pale nie pije imusze powiedziec ze masa ciala mi sie utrzymuje na poziomie 176cm 74kg co lepsze mam dosc duza mase miesniowa co mi sprzyja. To by bylo na tyle moge jeszcze doradzic to zeby zadbac o ducha najlepszym tego sposobem jest codzienna modlitwa, chodzenie do kosciola co niedziele i swieta przyjmowanie chrystuisa otwarcie sie na ludzi glowa do gory i jest Ok :) Pozdrawia konrad z Ostrowa Wielkopolskiego, Chorzy trzymac sie rodziny brac leki i cwiczyc cialo i ducha a bedzie fajnie.

2011-01-23 18:30:35

przez gość

cytuj moderacja

Moja córka bierze zolafren,kiedyś zyprekse. Na początku trochę tyła,ale wprowadziła sobie restrykcyjna dietę,po prostu mało je i jest szczuplutka,myśle,że nawet za bardzo.Nawet lekarz prowadzący był zdumiony,ze taka chuda,ale zrobiła wyniki i wszystko jest w porządku.A więc dieta, dieta i silna wola

2011-02-28 18:21:27

przez gość

cytuj moderacja

rispolept bardzo upośledza moje krążenie żylne,źle go znoszę

2011-03-10 18:27:02

przez gość

cytuj moderacja

Dla mnie Rispolept to totalna kicha. Nie czółem się po nim ani odrobiny lepiej a lekarce dla spokoju mówiłem że jest OK. Dopiero interweniowała rodzinka i dała mi Solian. Teraz jest w porządku czyli normalnie.

2011-03-20 10:14:16

przez gość

cytuj moderacja

Glosy,omamy i urojenia spowodowane sa,obecnoscia zlych duchow,opetaniami.Jacek. biggrin

2011-03-20 10:14:19

przez gość

cytuj moderacja

Glosy,omamy i urojenia spowodowane sa,obecnoscia zlych duchow,opetaniami.Jacek. biggrin

OSTATNIE NA FORUM
ANKIETA
PORADA SPECJALISTY

Czy wg Ciebie leki psychotropowe są bezpieczne?

Głosuj

Potrzeba leczenia szpitalnego

Leczenie większości osób cierpiących na schizofrenię dokonuje się w pobliżu miejsca zamieszkania.W proces ten zaangażowane są zespoły terapeutyczne złożone z lekarzy, pielęgniarek, pracownikówsocjalnych, terapeutów zajęciowych, psychologów oraz pracowników opieki...

więcej